ZATOKI TYLKO NA PAPIERZE ? czyli niekończąca się batalia o przystanki w Dolanach
Dodane przez SYDNEI dnia Marzec 28 2014 14:13:33
Jesienią tego roku minie dziesiąta rocznica od solennych zapewnień Wójta Gminy Koszyce mgr Stanisława Rybaka, iż problem braku wiat przystankowych i zatok autobusowych w miejscowości Dolany zrealizowany zostanie wiosną 2005 roku.
Kolejny aneks przekazania dokumentów z terminem do 30 czerwca 2014 roku !!!


Image and video hosting by TinyPic



Batalia o przystanki w Dolanach i Jaksicach wskazuje na niekończącą się. Urząd wciąż tworzy dokumentację projektową, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zarezerwowało zadanie na liście rezerwowej PRLOŚ na lata 2014 - 2015, a mieszkańcy wciąż czekają, tylko ile można czekać na realizację tej inwestycji ??

Urząd Gminy Koszyce wystąpił z prośbą o kolejne przedłużenie podpisanego w 2009 roku porozumienia na wykonanie trzech zatok autobusowych w tym dwóch w/w . Aneks do porozumienia został przygotowany, podpisany przez tutejszy oddział i przekazany do Gminy - z przesunięciem terminu realizacji dokumentacji na dzień 30.06.2014 roku - Informuje Zastępca Dyrektora Oddziału GDDKIA w Krakowie Agnieszka Wachowska.

Podkreśla przy tym, że rozpoczęcie budowy zależy przede wszystkim od przekazania wykonanej staraniem Urzędu Gminy w Koszycach dokumentacji. Jest to tym istotniejsze, że zdanie to znajduje się na liście rezerwowej PRLOŚ do realizacji na lata 2014 - 2015.

"Gmina Koszyce dokłada wszelkich starań o jak najszybsze zrealizowanie zadania jednak ciągłe przedłużanie ostatecznego terminu przekazania dokumentacji dla zadania jw. spowodowane jest min. konieczności wielokrotnego uzgadniania dokumentacji oraz zmianami procedur i wymagań". - powiedział nam Wójt Stanisław Rybak, w odpowiedzi na pismo GDDKiA.


Kiedy zatoki staną się rzeczywistością z pożytkiem dla mieszkańców Dolan i Jaksic a nie tylko niekończącą się batalią urzędniczą pomiędzy Gminą a GDDKiA ? Mamy nadzieję czym prędzej !

Natomiast przewlekłość postępowania w podobnych sprawach daje dużo do myślenia, co skutecznie rozwiązano na zachodzie Europy - o czym czytamy w prasie specjalistycznej.

" W Europie zachodniej jest tak , że każdy urzędnik opłaca co miesiąc obowiązkowe ubezpieczenie OC od ewentualnych szkód, które mogą powstać w wyniku podejmowanych przez niego decyzji. Każda błędnie wydana decyzja, każda rażąca bezczynność, czy inne naruszenie przepisów, oznacza wzrost składki o kilka procent. w pewnym momencie składka jest na tyle wysoka, że urzędnikowi nie opłaca się pracować w urzędzie, bo musiałby większość lub całe wynagrodzenie przeznaczać na obowiązkowe ubezpieczenie. Tym samym sam się zwalnia".


System jest tak stworzony, że nieudolni urzędnicy sami się eliminują.

Niestety dopóki w Polsce będzie się liczyło kolesiostwo, a nie kompetencje, dopóki takie lub podobne sprawy będą ciągnąć się latami ze szkodą dla obywatela i całkowitą bezkarnością urzędników - dopóty podobne inwestycje skazane są na wieloletnią batalię urzędniczą.

Image and video hosting by TinyPic


red. SYDNEI